Witam ta notka jest o tym ze zycie jest zmienne czasami pekne a czasami okrutne zupelnie jakl milosc poniewaz mysli sie ze ten stan zakochania nie minie ze caly czas bedzie slodko i milo oczywiscie na samym poztku tak jest ale poniej wychodzi kto jest badziej w kim zakochany nie mowie ze ta druga osoba nie jest zakochana ale szybciej do niej dociera szarosc dnia to tak jak by u jednej osoby pelk parasol ochronny tamata osoba tego nie wiem opowiem wam pare chistori kture mnie zainspirowaly poniewaz odzwierciedlaja 2 rozne milosci sa dwie pary jedna jest to para numer jeden to chlopak na poczatku nie byl w tej dziewczynie za bardzo zakochany a ona w nim byla lecz traf chcial ze sie w sobie zakochali byli w sobie szaleznczo zakochani przynajmniej tak jednej ze stron sie wydawalo po paru latach okazalo sie ze owszem on byl w niej zakochany ale tez wchodza w to inne powody w ta milosc zaczol marudzic ciagle cos mu nie pasowalo ale dalej uwazal ze ja bardzo kocha i nie chcial zeby ona byla bez niego ale sam nie chcial gdzies isc i byly ciagle niesnaski a ona byla w nim tak zakochana ze nie chciala go zostawiac i rezygnowala ze wszystkiego nawet z towarzystwa ze znajomymi jak on chcial w koncu zjaiwla sie osba ktura chciala jej cos powiedziec ona jej nie uwierzyla i powiedziala ze nie wie co muwi czy beda mialy kontak jej kolezanka ma nadzieje ze tak ale to zalezy nie od tamtej dziewczyny tylko czy tak powinno byc ja uwazam ze nie ale czasami juz tak jest ze jedna osoba mocniej kocha niz druga bo druga albo jest bardziej towarzyska i bardziej glnie do towarzystwa a druga sie wkurza ze nie moze jej miec zawsze przy sobie i ze sobie idzie a jeszcze jest tak ze tak naprawde taki tamta osoba co chce miec ta druga przy sobie zatrzymuje ja nie po to bo tak chce tylko zeby pozniej jak obna sie nie posucha to zrobic jej na zlosc i zaczac robic co tylko chce a na tamta zwalic winne Teraz para numer 2 rozni sie tym ze dziewczyna kochala sie w chlopaku ponad pol zycia a on jej nie zauwazal w koncu po tym jak go inna rzucila dojrzal ta zakochana dziewczyne i sie zakochal bylo milo i slodko przez trzy lata w koncu zaczela sie wdzierac rzeczywistosc bo on sie zronbil towarzyski i jak tylko wyjeedzie lub ma okazje sie z kims spodkac mowi dziewczynie ze sie spotyka i sie spotykla ona go nie zatrzymuje bo wie ze mogla by miec tak samo jak ona by miala sie spodkac choc ja to denerwuje ze na niekture spodkania ja nie zabiera ale ok nie ma nic przeciwko pozniej sie spotykaja tu tez troche zdjely sie rozowe okuraly ale te osoby nie wywieraja presji na sobie i sa zgodne i tym sie roznia te dwie pary ze jedna robi wszytko i kocha a druga kocha a sie bawi a w drugiej parze oboje robia to co lubia ale na krutko zeby stesknione wrocic do siebie tak samo jest ze wsztkim z przyajaznia i z miloscia i ze znajomoscia
Apropo wyjazdu wlasnie wyjechalam na wyjazd i bylo cudownie z moim kochanym moze jeszcze gdzies sie uda wyjechac